Modlitwa

jesus 753063 640

 

Panie Jezu Chryste, wyznajemy Ciebie Królem Wszechświata. Cokolwiek stworzone zostało dla Ciebie istnieje. Wypełniaj przez nas wszystkie Twoje prawa. Odnawiamy nasze przyrzeczenia chrztu świętego. Wyrzekamy sie grzechu i szatana i wszytkiego co do zała prowadzi. Obiecujemy życ w wolności dzieci Bożych, a przede wszystko czynić wszystko, oby zwyciężyły prawa Twego Królestwa Prawdy, Sprawiedliwości, Miłości i Pokoju. Amen.

Skrzynka intencji

497px Pióro i kałamarz.svg

Odwiedziny

Liturgia dnia

Papieska intencja na marzec

Ks. Józef Polak SJ

                                 

Papieska intencja ewangelizacyjna na marzec 2019:         


Francis 2013Z   a wspólnoty chrześcijańskie, zwłaszcza te, które są prześladowane, aby odczuwały bliskość Chrystusa i aby ich prawa były uznawane.

Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Te słowa Jezusa do uczniów raz po raz się spełniają. Sam Chrystus w Ewangelii św. Jana tłumaczy, dlaczego tak jest: Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi (J 15, 19). Los Pana jest losem Jego wyznawców. Co ciekawe – z Bożego wyboru miłości. To sam Pan wybiera swych świadków, On też ich podtrzymuje i daje siłę do życia wiarą, także w środowiskach niesprzyjających czy wrogich.

Organizacja Open Doors w Światowym Indeksie Prześladowań 2019 wskazuje, że gwałtownych ataków na chrześcijan i kościoły znacznie przybyło: udokumentowano 4136 samych zabójstw chrześcijan, czyli aż o 1354 więcej niż w roku poprzednim. W samej Korei Północnej od 50 do 70 tys. wyznawców Chrystusa cierpi z powodu wiary w obozach karnych, wykonując przymusowe prace i doświadczając tortur. W innych krajach, jak Afganistan, Somalia, Libia, Pakistan, Sudan, Erytrea, Jemen, Iran czy Indie chrześcijanie doznają wykluczenia i ucisku ze strony państwa, ponieważ podążają nie za daną ideologią czy religią, lecz za swoją wiarą. Także z dorocznego raportu Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” wynika, że aktualnie około 300 mln chrześcijan doznaje prześladowań, a w 38 krajach są oni dyskryminowani. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy ubiegłego roku w samej tylko Nigerii prawie 500 chrześcijan zginęło z rąk radykalnych islamistów.

Świadomy tych faktów papież podkreśla, że dziś jest więcej męczenników, niż było w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Prześladowania - zauważył Franciszek w jednej z homilii w Domu św. Marty - są częścią życia chrześcijańskiego, a wręcz bycie prześladowanymi jest błogosławieństwem: „Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was z powodu mego imienia”.

Obecnie Ojciec Święty prosi nas o modlitwę za wspólnoty chrześcijańskie, zwłaszcza prześladowane. W pierwszym rzędzie mamy prosić, by odczuwały bliskość Chrystusa. Jezus, który sam oddał za nas życie, w przedziwny sposób buduje Kościół na ofierze tych, którzy przed najwyższą ofiarą się nie cofają. Dalej, mamy się modlić, aby prawa chrześcijan były uznawane.

Wymownie współgra z tą intencją podróż papieża Franciszka do Maroka, zaplanowana na koniec tego miesiąca. Rdzenni mieszkańcy legalnie mogą tam wyznawać tylko islam i judaizm, a konwersje są zakazane. Kościół katolicki ma tam swoje struktury terytorialne i może prowadzić duszpasterstwo wśród obcokrajowców, jednak, według marokańskiego prawa, małżeństwa miejscowych chrześcijan pozostają nieważne. Sprawę komplikuje fakt, że ci którzy żyją razem, a nie mają legalnego zaświadczenia o zawarciu małżeństwa, mogą tam być oskarżeni o cudzołóstwo i skazani na śmierć.

 

Artykuł ze strony Apostolstwo Modlitwy

Być wolnym od bożków

Papież Franciszek

Francis 2013(...) Pierwsze przykazanie Dekalogu: Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (Wj 20, 3) zabrania czynienia sobie bożków lub obrazów jakiejkolwiek rzeczywistości: wszystko bowiem może być użyte jako bożek.

Mówimy o ludzkiej skłonności, która nie oszczędza ani wierzących, ani też ateistów. Na przykład my, chrześcijanie, możemy zadać sobie pytanie: jaki jest naprawdę mój Bóg? Czy jest Miłością Jedyną w trzech osobach, czy też może jest moim obrazem, moim osobistym sukcesem, nawet w obrębie Kościoła? Bałwochwalstwo nie dotyczy tylko fałszywych kultów pogańskich. Pozostaje stałą pokusą wiary. Polega na ubóstwianiu tego, co nie jest Bogiem (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2113).

Czym jest „bóg” na poziomie egzystencjalnym? „Właśnie tym, co znajduje się w centrum naszego życia i od czego zależy to, co się czyni i myśli. Można dorastać w rodzinie nominalnie chrześcijańskiej, ale w rzeczywistości skoncentrowanej na punktach odniesienia, które są obce Ewangelii. Człowiek nie może żyć bez skupienia się na czymś. Zatem świat oferuje „supermarket” bożków, którymi mogą być przedmioty, obrazy, idee, role. Na przykład modlitwa. Powinniśmy modlić się do Boga, naszego Ojca. Pamiętam, że kiedyś szedłem do pewnej parafii, żeby odprawić Mszę św., potem miałem w innej parafii, odległej około kilometra, udzielić bierzmowania. Poszedłem pieszo, przechodząc przez piękny park. W tym parku było ponad 50 stolików z dwoma krzesłami. Ludzie siedzieli naprzeciw siebie. Co robili? Wróżyli z kart tarota. Zamiast modlić się do Boga, który troszczy się o przyszłość, „modlili się” do swego bożka, by odgadywać swój los. To właśnie jest bałwochwalstwem naszych czasów. (...) Jak z wielu z was chodziło do wróżki, żeby rzuciła karty i odgadywała waszą przyszłość? Ilu z was chciało, żeby na przykład odczytywano wam przyszłość z waszych rąk, zamiast modlić się do Pana? Na tym polega różnica. Pan żyje, a inni to bożki; bałwochwalstwo, które na nic się nie zda.

Jak rozwija się bałwochwalstwo? Przykazanie opisuje fazy: Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu (...). Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył (Wj 20, 4-5).

Słowo „idol” w języku greckim wywodzi się od czasownika „widzieć”. Bożek to „wizja”, która staje się fiksacją, obsesją. Bożek jest w istocie projekcją samych siebie na przedmioty lub plany. Tą dynamiką posługuje się na przykład reklama: nie widzę samego przedmiotu jako takiego, ale postrzegam ten samochód, smartfon, tę rolę - lub inne rzeczy - jako sposób na osiągnięcie i zaspokojenie moich istotnych potrzeb. I szukam go, mówię o tym, myślę o tym; idea posiadania tego obiektu lub zrealizowania danego planu, osiągnięcia określonej pozycji wydaje się cudowną drogą do szczęścia, wieżą sięgającą nieba (por. Rdz 11, 1-9), i wszystko staje się podporządkowane temu celowi.

Następnie wchodzimy w drugą fazę: Nie będziesz oddawał im pokłonu. Idole domagają się kultu, rytuałów; dla nich padamy na twarz i wszystko poświęcamy. W czasach starożytnych składano bożkom ofiary z ludzi, ale podobnie jest również dzisiaj: dla kariery poświęca się dzieci, zaniedbując je lub po prostu nie rodząc; piękno wymaga złożenia ofiar z ludzi – ile godzin przed lustrem spędza jakaś osoba, jakaś kobieta, żeby zrobić sobie makijaż. To także bałwochwalstwo. Oczywiście robienie sobie makijażu nie jest zazwyczaj bałwochwalstwem, kiedy nie mamy zamiaru czynić z siebie bogini. Piękno wymaga złożenia ofiar z ludzi; sława domaga się złożenia siebie w ofierze, swojej niewinności i autentyczności. Bożki domagają się krwi. Pieniądze kradną życie, a przyjemność prowadzi do samotności. Struktury ekonomiczne poświęcają ludzkie życie dla większych zysków. Pomyślmy o wielu bezrobotnych, bo przedsiębiorcy danej firmy postanawiają zwolnić ludzi, by zyskać więcej pieniędzy. Bożek pieniędzy. Człowiek żyje w obłudzie, czyniąc i mówiąc to, czego oczekują inni, ponieważ narzuca to jemu bożek autoafirmacji. W ten sposób rujnowane jest życie, niszczone są rodziny, a ludzi młodych zostawia się pod kontrolą wzorców destrukcyjnych, tylko po to, by zwiększyć zyski. Także narkotyk jest bożkiem. Iluż młodych niszczy swoje zdrowie, a nawet życie, oddając hołd temu bożkowi narkotyków.

Tutaj następuje trzeci i najbardziej tragiczny etap: ... a ty nie będziesz im służył. Bożki zniewalają. Obiecują szczęście, ale go nie dają. Żyjemy dla tej rzeczy lub danej wizji, pochwyceni w wir samozniszczenia, czekając na rezultat, który nigdy nie nadejdzie.

Drodzy bracia i siostry! Bożki obiecują życie, ale w rzeczywistości je odbierają. Prawdziwy Bóg nie domaga się życia, ale je daje, obdarowuje nim. Prawdziwy Bóg nie oferuje mirażów naszego sukcesu, ale uczy nas kochać. Prawdziwy Bóg nie żąda od nas dzieci, ale daje nam swojego Syna. Bożki projektują przyszłe hipotezy i sprawiają, że gardzimy teraźniejszością; prawdziwy Bóg uczy nas żyć w konkretnej rzeczywistości dnia dzisiejszego, a nie złudzeniami przyszłości. Przeżywać dziś, jutro i pojutrze, podążając ku przyszłości. Konkretność Boga prawdziwego przeciwko płynności bożków.

Zachęcam was do pomyślenia: ilu mam bożków? Albo jaki jest mój ulubiony bożek? Bowiem rozpoznanie naszych bałwochwalstw jest początkiem łaski i stawia nas na drodze miłości. Miłości nie można bowiem pogodzić z bałwochwalstwem: jeśli coś staje się absolutne i nietykalne, to jest wówczas ważniejsze niż współmałżonek, dziecko lub przyjaźń. Przywiązanie do jakiegoś przedmiotu lub idei czyni nas ślepymi na miłość. W ten sposób, by dążyć za jakimś bożkiem możemy nawet zaprzeć się ojca, matki, dzieci, żony, męża, rodziny – rzeczy najdroższych. Przywiązanie do jakiegoś przedmiotu lub idei czyni nas ślepymi na miłość. Weźcie to sobie do serca: bożki kradną nam miłość. Bożki sprawiają, że jesteśmy ślepi na miłość. By prawdziwie kochać, trzeba być istotami wolnymi od bożków. Jaki jest mój bożek? Usuń go, i wyrzuć przez okno.

***

środowa katecheza (1 VIII 2018)

Ogłoszenia parafialne (5.08.2018)

18. NIEDZIELA ZWYKŁA

05.VIII.- 2018r.

1) Dzisiaj, z racji pierwszej niedzieli miesiąca, po Mszy o godz. 8.00., spotkanie z Kołami Różańcowymi, wspólna modlitwa i zmiana Tajemnic Różańca. Zapraszamy.

2) W tym tygodniu, w liturgii Kościoła będziemy modlili się za wstawiennictwem:

- w poniedziałek święto Przemienienia Pańskiego;

- w środę, Św. Dominika;

- w czwartek, Św. Benedykty Teresy od Krzyża, patronki Europy;

- w piątek, Św. Wawrzyńca diakona męczennika;

- w sobotę, Św. Klary, dziewicy;

3) Przypominamy i zapraszamy w sierpniu, na Kielecką Pieszą Pielgrzymkę na Jasną Górę, w dniach od 5. do 13. sierpnia. br.

W tym tygodniu, w naszej parafii będziemy gościli na nocleg pielgrzymów 8. sierpnia. Powitanie na Kawetczyźnie o godz. 14.00., o 20. 00 Apel Maryjny z pielgrzymami. Można już zgłaszać chęć przyjęcia pielgrzymów na nocleg w naszych rodzinach.

Jest również propozycja Pielgrzymki rowerowej w dniach 20-23. sierpnia, br. W kancelarii parafialnej są do odebrania Karty Pielgrzyma, którą po wypełnieniu należy przekazać w dniu zapisu w Wiślicy.

4) Polecamy prasę katolicką Niedzielę, Gościa Niedzielnego, Małego Gościa dla dzieci, Biuletyn Apostolstwa Starszych i chorych. Jest także dwumiesięcznik „Misje dzisiaj” z naszym dodatkiem, o życiu i pracy kieleckich misjonarzy.

W najbliższy czwartek 09. sierpnia, o godz. 20.30. ,chcielibyśmy zaprosić na dobry film w ramach naszego, tzw. „kina letniego”. Na ścianie naszego kościoła, od strony ul. Batorego, wyświetlimy film pt. „Wiara Króla”.

18 domów poprawczych i 9 aresztów, to niechlubny bilans nastoletniego Brendana Kinga, który po zwolnieniu z aresztu próbuje ułożyć sobie życie w kolejnej rodzinie zastępczej. Nowi opiekunowie Brendana sami zmagają się z bólem po tragicznej śmierci ich ukochanego syna, zwłaszcza matka, która nie do końca akceptuje "nowego" członka rodziny. Również w szkole na nowym miejscu nie jest mu łatwo, piętno przeszłości utrudnia mu zdobycie akceptacji wśród swoich rówieśników. Brendan znajduje w końcu "swoje" miejsce i oparcie w grupie młodzieżowej, która kieruje się w swoim życiu wartościami chrześcijańskimi. Niestety członkowie gangu, do którego należał w przeszłości nie chcą mu pozwolić na odcięcie się od "starego" życia i dosyć mocno "uprzykrzają" mu życie.

Brandon musi zdecydować czy przeciwstawienie się gangowi warte jest ceny, którą przyjdzie mu którą przyjdzie mu zapłacić. Czy Brandon znajdzie dosyć wiary w sobie żeby im się przeciwstawić?

Mamy zgodę na wyświetlanie, postaramy się o ławki czy kościelne krzesełka, ale można zabrać własne składane krzesełko czy leżak. Prosimy wspólnotę rodzin Domowego Kościoła ruch Światło-Życie o pomoc w przygotowaniu tego seansu letniego kina, z dobrym filmem. Bóg zapłać!

5) Witamy w nowym miesiącu sierpniu, przybywających do nas wakacyjnych gości i prosimy niech czują się dobrze w naszym kościele i parafialnej wspólnocie. Codziennie pamiętamy w modlitwie o naszych parafianach przebywających na wakacjach. Wy też nie zapomnijcie o modlitwie, o obowiązku niedzielnej Mszy Świętej i postawie dobrego chrześcijanina.

Niech w czasie wakacyjnych podróży wszystkich prowadzi NMP Matka Dobrej Drogi a Opatrzność Boża roztacza nad Wami swoją opiekę!

SZCZĘŚĆ BOŻE!

Orędzie na XXVI Światowy Dzień Chorego

hospice 1821429 640W tym roku przypada 160. rocznica objawień Matki Bożej z Lourdes. Z tej okazji XXVI Światowy Dzień Chorego obchodzony 11 lutego, zyskuje dodatkowo uroczysty charakter.

W tym dniu pamiętajmy szczególnie o wszystkich cierpiących, chorych i tych, którzy ich leczą i pielęgnują. Modlimy się za nich wszystkich i polecajmy Bożemu Miłosierdziu przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny z Lourdes.

***

Mater Ecclesiae: Oto syn Twój (...) Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19, 26-27)

Drodzy Bracia i Siostry!

Posługa, jaką Kościół niesie chorym i osobom, które się nimi opiekują, musi być kontynuowana z wciąż odnawianą energią, z wiernością poleceniu Pana (por. Łk 9, 2-6; Mt 10, 1-8; Mk 6, 7-13) i zgodnie z bardzo wymownym przykładem, jego Założyciela i Nauczyciela. W tym roku tematem Dnia Chorego są słowa, które Jezus, wywyższony na krzyżu, kieruje do swojej Matki Maryi i do Jana: „'Oto syn Twój (...) Oto Matka twoja'. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26-27).

1. Te słowa Pana rzucają głębokie światło na tajemnicę krzyża. Nie jest on beznadziejną tragedią, ale miejscem, gdzie Jezus ukazuje swoją chwałę i przekazuje swoją ostatnią wolę miłości, która staje się konstytutywną zasadą wspólnoty chrześcijańskiej i życia każdego ucznia.

Przede wszystkim słowa Jezusa zapoczątkowują powołanie Maryi jako Matki całej ludzkości. Będzie Ona w szczególności Matką uczniów swojego Syna i będzie się nimi opiekowała i czuwała nad ich drogą. A wiemy, że matczyna troska o syna czy córkę obejmuje zarówno materialne, jak i duchowe aspekty ich wychowania.

Niewysłowione cierpienie krzyża przeszywa duszę Maryi (por. Łk 2, 35), ale Jej nie paraliżuje. Przeciwnie, zaczyna się dla Niej, jako Matki Pana, nowa droga poświęcenia. Jezus na krzyżu troszczy się o Kościół i o całą ludzkość, a Maryja jest powołana do dzielenia tej Jego troski. Dzieje Apostolskie, opisując wielkie wylanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, ukazują Maryję, która zaczęła wykonywać swoje zadanie w pierwszej wspólnocie Kościoła. Zadanie, które nigdy się nie kończy.

2. Uczeń Jan, umiłowany, reprezentuje Kościół, lud mesjański. Ma on uznać Maryję za swoją Matkę. A w tym uznaniu ma Ją przyjąć, kontemplować w Niej wzór ucznia, a także macierzyńskie powołanie, które Jezus Jej powierzył, wraz z troskami i projektami, jakie się z tym wiążą – ma być Matką, która kocha i rodzi dzieci, potrafiące kochać zgodnie z przykazaniem Jezusa. Zatem macierzyńskie powołanie Maryi, powołanie do opieki nad dziećmi przechodzi na Jana i na cały Kościół. Cała wspólnota uczniów jest włączona w macierzyńskie powołanie Maryi.

3. Jan, jako uczeń, który dzielił z Jezusem wszystko, wie, że Nauczyciel chce doprowadzić wszystkich ludzi do spotkania z Ojcem. On może zaświadczyć, że Jezus spotykał wielu ludzi, którzy byli chorzy na duchu, gdyż byli pełni dumy (por. J 8, 31-39), i chorych na ciele (por. J 5, 6). Wszystkim im darował miłosierdzie i przebaczenie, a chorym – także uzdrowienie fizyczne, znak obfitości życia w królestwie, gdzie każda łza zostaje osuszona. Tak jak Maryja, uczniowie są powołani, by opiekowali się sobą nawzajem, ale nie tylko. Wiedzą, że serce Jezusa jest otwarte dla wszystkich bez wyjątku. Wszystkim musi być głoszona Ewangelia o królestwie i wszystkich, którzy są w potrzebie, musi obejmować miłość chrześcijan, po prostu dlatego, że są osobami, dziećmi Bożymi.

4. To macierzyńskie powołanie Kościoła w stosunku do osób będących w potrzebie i chorych urzeczywistniało się na przestrzeni jego dwutysiącletniej historii w przebogatej serii inicjatyw na rzecz chorych. Nie należy zapominać o tej historii ofiarności. Dziś trwa ona nadal na całym świecie. W krajach, gdzie istnieją wystarczające systemy publicznej opieki zdrowotnej, działalność zgromadzeń katolickich, diecezji i ich szpitali oprócz zapewniania opieki medycznej na wysokim poziomie ma na celu stawianie człowieka w centrum procesu leczenia i prowadzenie badań naukowych z poszanowaniem życia i chrześcijańskich wartości moralnych. W krajach, w których systemy opieki zdrowotnej są niewystarczające lub ich brakuje, Kościół stara się zaoferować ludziom możliwie jak najwięcej w zakresie opieki zdrowotnej, aby wyeliminować śmiertelność niemowląt i wykorzenić niektóre szeroko rozpowszechnione choroby. Gdziekolwiek się znajduje, stara się on leczyć, nawet kiedy nie jest w stanie przywrócić zdrowia. Obraz Kościoła jako „szpitala polowego”, otwartego dla wszystkich zranionych przez życie, jest rzeczywistością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności.

5. Pamięć o długiej historii posługi niesionej chorym jest powodem do radości dla wspólnoty chrześcijańskiej, a przede wszystkim dla tych, którzy w dzisiejszych czasach pełnią tę posługę. Trzeba jednak patrzeć na przeszłość, zwłaszcza po to, aby się nią ubogacać. Od niej powinniśmy się uczyć: wielkoduszności, aż po całkowite poświęcenie się wielu założycieli instytutów posługującym chorym; kreatywności, inspirowanej przez miłość, wielu inicjatyw realizowanych na przestrzeni wieków; zaangażowania w badania naukowe, aby oferować chorym nowatorskie i niezawodne leczenie. To dziedzictwo przeszłości pomaga dobrze planować przyszłość. Na przykład, aby ustrzec szpitale katolickie przed niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich.

Myślenie organizacyjne i miłość wymagają natomiast tego, aby była szanowana godność człowieka chorego i żeby był on zawsze stawiany w centrum procesu leczenia. Takie nastawienie winno cechować także chrześcijan pracujących w placówkach publicznych, którzy są powołani do tego, by przez swoją służbę dawali dobre świadectwo o Ewangelii.

6. Jezus pozostawił Kościołowi w darze swoją moc uzdrawiania: „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: (...) Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18). W Dziejach Apostolskich czytamy opis uzdrowień dokonanych przez Piotra (por. 3, 4-8) i Pawła (por. 14, 8-11). Odpowiedzią na dar Jezusa jest zadanie Kościoła, który wie, że powinien obejmować chorych takim samym jak jego Pan spojrzeniem, pełnym czułości i współczucia. Duszpasterstwo służby zdrowia jest i zawsze pozostanie niezbędnym i istotnym zadaniem, które należy realizować z wciąż nowym zapałem, poczynając od wspólnot parafialnych aż po najlepsze ośrodki opieki zdrowotnej. Nie możemy w tym miejscu nie wspomnieć o czułości i wytrwałości, z jakimi wiele rodzin opiekuje się swoimi dziećmi, rodzicami i krewnymi, chronicznie chorymi lub z poważną niepełnosprawnością. Opieka świadczona w rodzinie jest nadzwyczajnym świadectwem miłości do osoby ludzkiej i winna być otaczana odpowiednim uznaniem oraz wspierana przez stosowną politykę. Dlatego lekarze i pielęgniarze, kapłani, osoby konsekrowane i wolontariusze, członkowie rodzin oraz wszyscy, którzy angażują się w opiekę nad chorymi, uczestniczą w tej misji Kościoła. Jest to wspólna odpowiedzialność, która podnosi wartość codziennej posługi każdego.

7. Maryi, Matce czułości, pragniemy powierzyć wszystkich chorych na ciele i duchu, aby umacniała ich nadzieję. Prośmy Ją także, aby nam pomagała być otwartymi na chorych braci. Kościół wie, że potrzebuje specjalnej łaski, aby mógł sprostać swojej posłudze ewangelicznej w zakresie opieki nad chorymi. Toteż zjednoczmy się wszyscy w modlitwie do Matki Pana, błagając usilnie, aby każdy członek Kościoła przeżywał z miłością powołanie do służby życiu i zdrowiu. Niech Dziewica Maryja wstawia się za tym XXVI Światowym Dniem Chorego; niech pomaga osobom chorym przeżywać swoje cierpienie w jedności z Panem Jezusem i niech wspiera tych, którzy się nimi opiekują. Wszystkim – chorym, pracownikom służby zdrowia i wolontariuszom – udzielam z serca Błogosławieństwa Apostolskiego.

Watykan, 26 listopada 2017 roku,
Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
Franciszek

 

źródło: Apostolstwo modlitwy