Modlitwa

jesus 753063 640

 

Panie Jezu Chryste, wyznajemy Ciebie Królem Wszechświata. Cokolwiek stworzone zostało dla Ciebie istnieje. Wypełniaj przez nas wszystkie Twoje prawa. Odnawiamy nasze przyrzeczenia chrztu świętego. Wyrzekamy sie grzechu i szatana i wszytkiego co do zała prowadzi. Obiecujemy życ w wolności dzieci Bożych, a przede wszystko czynić wszystko, oby zwyciężyły prawa Twego Królestwa Prawdy, Sprawiedliwości, Miłości i Pokoju. Amen.

Skrzynka intencji

497px Pióro i kałamarz.svg

Odwiedziny

Liturgia dnia

Wspomnienie o księdzu Nawrocie

 

Budowniczy kościoła p.w. Chrystusa Króla w Kielcach - Ksiądz Władysław Nawrot (1899-1972)

W dwudziestoleciu międzywojennym ks. Władysław Nawrot był znanym w Kielcach nauczycielem religii i wychowawcą młodzieży. Również w latach okupacji niemieckiej nadal ofiarnie służył młodym, ucząc na tajnych kompletach, otaczał duchową i materialną opieką uczniów zaangażowanych w działalność konspiracyjną. Z nastaniem PRL katechizował w kieleckich szkołach średnich do czasu usunięcia przez komunistów religii ze szkoły. Po przeniesieniu z probostwa z podkieleckiej parafii Chełmce, ks. bp Czesław Kaczmarek zlecił mu w 1957 r. budowę kościoła w parafii Chrystusa Króla w Kielcach na Baranówku.

W czasach gdy budowa nowego kościoła była prawdziwą drogą przez mękę, ks. Nawrot prowadził jałowe rozmowy z urzędnikami od spraw wyznaniowych, administracyjnych. Gromadząc materiały budowlane, "tłumaczył się" przed funkcjonariuszami UB. Zawsze niezłomny wobec wrogiego postępowania rządzących, odporny na stawiane mu przeszkody, sfinalizował budowę nowego kościoła w parafii na kieleckim Baranówku. Doświadczany nieuleczalną chorobą, kontynuował prace wykończeniowe przy świątyni.

Droga do kapłaństwa

Władysław Nawrot urodził się w 1899 r. we wsi Kuchary, parafia Wiślica. Pochodził z rodziny chłopskiej, utrzymującej się z uprawy roli. Od dzieciństwa był zaprawiony do pracy, do wyrzeczeń, do życia w nie zawsze łatwych warunkach. Dzieciństwo ukształtowało w nim twardy charakter w obliczu trudności. Elementarne wykształcenie zdobywał w rodzinie i u nauczycieli wiejskich z rodzinnych terenów. Przed wybuchem I wojny światowej rozpoczął naukę w gimnazjum im. H. Kołłątaja w Pińczowie, przerwaną przez działania wojenne. Świadectwo maturalne uzyskał w latach dwudziestych. W tym czasie podejmował różne prace zawodowe. Wreszcie rozpoczął studia humanistyczne na Uniwersytecie w Krakowie. Już wtedy zajmował się też twórczością literacką, pisał wiersze.

Władysław Nawrot nie ukończył studiów uniwersyteckich, w 1927 r. w wieku 28 lat wstąpił do seminarium duchownego w Kielcach. Należał do pracowitych i zdolnych alumnów, udzielał się w kołach zainteresowań kleryckich; występował w seminaryjnej orkiestrze. Na kapłana został wyświęcony 19 czerwca 1932 r. w katedrze kieleckiej przez ordynariusza diecezji ks. bp. Augustyna Łosińskiego.

Nauczyciel religii w szkołach kieleckich

W 1933 r. ks. Władysław Nawrot został mianowany etatowym nauczycielem religii w siedmioklasowej publicznej męskiej szkole powszechnej nr 1, od 1918 r. noszącej imię Stanisława Staszica. Szkoła cieszyła się starą tradycją. Początki jej sięgały 1819 r., kiedy to Stanisław Staszic, dążąc do likwidacji seminarium duchownego, włączył kościelną szkołę Księży Bartoszków do rządowej szkoły wojewódzkiej, pozostającej pod wpływem zaborczych władz oświatowych. Do tej szkoły w latach trzydziestych XX w. uczęszczało ponad 1000 uczniów rocznie. Ksiądz Nawrot nauczał religii w 15 klasach, po dwie godziny tygodniowo. Jako prefekt pełnił wśród uczniów i nauczycieli posługę duszpasterską. Dla nich sprawował Liturgię niedzielną w katedrze kieleckiej, organizował rekolekcje, prowadził Krucjatę Eucharystyczną. W szkole przygotowywał akademie patriotyczno-religijne. Większość czasu spędzał z uczniami.

W 1937 r. ks. Władysław Nawrot został przeniesiony na stanowisko prefekta żeńskiego gimnazjum i szkoły powszechnej im. Królowej Jadwigi w Kielcach. Szkołę tę ks. bp Czesław Kaczmarek w 1939 r. przekazał Siostrom Nazaretankom. W latach okupacji niemieckiej na bazie tej placówki i katolickiego gimnazjum im. Stanisława Kostki od roku 1941/1942 funkcjonowała tajna szkoła średnia pod kierownictwem Zofii i Bolesława Kozłowskich. Ksiądz Nawrot nauczał religii na tajnych kompletach tej szkoły. Nauczyciele prowadzący tajne komplety korzystali też z przygotowania humanistycznego księdza prefekta, angażując go często do nauczania języka polskiego, historii. Prefekt nie tylko nauczał, ale też w jego mieszkaniu spotykali się uczniowie, korzystali z zasobów jego biblioteki. Te spotkania miały również charakter działań konspiracyjnych. W niebezpiecznych latach okupacji ks. Nawrot był dla konspiracyjnych uczniów nie tylko opiekunem duchowym, ale i kierownikiem sumienia w podejmowaniu niełatwych poczynań zbrojnych.

Po zakończeniu okupacji niemieckiej ks. Nawrot był krótko prefektem w gimnazjum Królowej Jadwigi w Kielcach. Przez władze oświatowe PRL został zatwierdzony na etacie prefekta w liceum bł. Kingi w Kielcach. Był to dość krótki okres, kiedy w szkole mogły jeszcze działać stowarzyszenia kościelne. Ksiądz prefekt opiekował się Stowarzyszeniem Młodzieży Katolickiej. Już wtedy dochodziły do głosu młodzieżowe organizacje o wyraźnie komunistycznym obliczu. Uczniowie należący do tych organizacji byli prowokatorami ekscesów antyreligijnych na terenie szkoły. Ksiądz Nawrot nie mógł stać z boku tych wydarzeń. Z tej racji dla kierownictwa szkoły był osobą niemile widzianą. Ponieważ nie ukrywał swojej krytycznej oceny sytuacji zaistniałej w "ludowej" Polsce i antykościelnych poczynań władz oświatowych, był wzywany na "rozmowy" do kuratorium oświaty i przez wojewódzkie władze wyznaniowe.

W 1950 r. zostało podpisane porozumienie między Episkopatem i rządem PRL. Nie położyło ono kresu represjom rządowym wobec Kościoła katolickiego w PRL, lecz je wzmogło. Pretekstem stał się tzw. Apel Sztokholmski, pod którym nie złożyła podpisu znaczna część duchowieństwa. Wśród nich był ks. Władysław Nawrot. Z końcem czerwca 1950 r. ks. Nawrot został zwolniony przez wojewódzkie władze oświatowe z etatu prefekta w liceum bł. Kingi w Kielcach z powodu nieuznawania przez niego "zasad nowego ustroju w państwie i wrogości wobec PRL". Na nic zdały się odwołania od tej decyzji tak samego księdza prefekta, jak i diecezjalnego wizytatora lekcji religii w szkole.

Praca w duszpasterstwie parafialnym

Na początku 1951 r. ks. Władysław Nawrot został mianowany proboszczem parafii w Chełmcach w dekanacie piekoszowskim. Był to czas szczególnych represji stalinowskich wobec duchowieństwa diecezji kieleckiej. W więzieniu mokotowskim w Warszawie osadzono ordynariusza diecezji ks. bp. Czesława Kaczmarka i kilku księży kieleckich. Poddano ich torturom, chciano na nich wymusić przyznanie się do rzekomych działań na szkodę PRL. Również księża pozostali na wolności byli inwigilowani i poddawani licznym szykanom UB. Księdza Nawrota nachodzili na plebanii w Chełmcach funkcjonariusze UB, i to wielokrotnie nocą. Ich rozmowy z księdzem dotyczyły oceny "antypaństwowego" postępowania ks. bp. Kaczmarka, nauczania religii przy kościele, w punktach katechetycznych. Nieproszeni goście usiłowali zastraszyć proboszcza. Najścia wzmogły się po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku.

Zbliżał się październik 1956 r., całe społeczeństwo coraz bardziej radykalizowało się na polu swobód religijnych. Tego obawiała się ekipa rządząca. Po zwolnieniu z więzienia ks. bp Kaczmarek w 1957 r. mianował ks. Nawrota proboszczem parafii Chrystusa Króla na Baranówku w Kielcach. Parafia ta powstała w 1939 roku. Przed rozpoczęciem agresji niemieckiej na Polskę rozpoczęto budowę kościoła parafialnego, została ona przerwana przez wybuch wojny. Po 1945 r. komunistyczne władze nie pozwalały na kontynuację prac budowlanych. Dwaj kolejni proboszczowie tej parafii: ks. Władysław Widłak i ks. Franciszek Tomczyk, uwięzieni na warszawskim Mokotowie, przeszli okrutne śledztwa w tzw. sprawie ks. bp. Kaczmarka. Podobnie pierwszy wikariusz tej parafii ks. Józef Dąbrowski, późniejszy kapelan ordynariusza. W latach stalinowskich parafią zarządzał kapłan zakonny - "patriota". Zajęty sprawami politycznymi nic nie robił, aby dokończyć budowę kościoła, a rządzący komuniści długo nie zezwalali, niestety, na jej wznowienie. Miejscem kultu parafialnego przez wiele lat była drewniana kaplica. Z wręczeniem nominacji na probostwo parafii Chrystusa Króla ks. bp ordynariusz Czesław Kaczmarek zlecił ks. Nawrotowi budowę kościoła parafialnego.

Budowa kościoła parafialnego na Baranówku

Przez wszystkie lata PRL niezmiernie ważną, a przy tym bolesną sprawą dla Kościoła katolickiego było wznoszenie nowych świątyń. Po 1945 r., później w ramach realizacji planu 6-letniego, powstawały w miastach nowe dzielnice mieszkalne. Natomiast władze rządowe nie wydawały zezwoleń na budowę nowych kościołów. Począwszy od 1957 r., w KC PZPR zadecydowano, by w polityce wyznaniowej zamiast "natężenia nastrojów wojującego ateizmu", wspierać "narastanie procesów zobojętnienia religijnego". W myśl tych ustaleń partyjnych nowa polityka wyznaniowa tylko w wyjątkowych przypadkach zezwalała na budowę kościoła, zakładała utrzymanie ścisłego limitowania budownictwa sakralnego. Uchwałą Biura Politycznego partii postanowiono: "Gdy odmowa budowy kościoła budzi ferment społeczny, nie należy do niego dopuszczać, upierając się przy negatywnych decyzjach". Z pewnością na kanwie tych decyzji partyjnych po wielu latach starań doszło do budowy kościoła na Baranówku w Kielcach. Budowa świątyni ruszyła po śmierci ks. bp. Czesława Kaczmarka, kiedy rządy w diecezji kieleckiej przejął ks. bp Jan Jaroszewicz.

Ksiądz Władysław Nawrot najpierw rozpoczął starania o zezwolenie na budowę kościoła. Sprawa ciągnęła się przez parę lat. Ogromne przeszkody stawiał wojewódzki Wydział ds. Wyznań i jego szef Stefan Jarosz. Następną przeszkodą było zatwierdzenie planów budowy. Wreszcie władze przystały na gmach budowlany typu prostokątnej hali, bez specjalnych oznak jej sakralnego charakteru. Były problemy z wieżą kościoła. Chociaż świątynia jest oddalona od głównych tras komunikacyjnych miasta, to jednak ówcześni decydenci rządowi stawiali zastrzeżenia co do wysokości wieży, by nie górowała nad miastem. Nadto państwo ludowe we wszystkich latach swego istnienia zawsze przeżywało deficyt materiałów budowlanych. Pozyskanie ich stanowiło nie lada sztukę. W rozwiązywaniu tych wszystkich problemów z pomocą ks. Nawrotowi spieszyli jego byli uczniowie. Czasem narażali się miejscowym komunistom, ponosili przykre konsekwencje, ale nie opuszczali w potrzebie swojego nauczyciela religii i wychowawcy.

Urząd finansowy usiłował unicestwić prace budowlane przez nakładane na parafię domiary podatkowe. Skandaliczne były te domiary, ponieważ budowa kościoła nie była inwestycją dochodową. Nakaz płacenia wysyłano ks. Nawrotowi nawet wtedy, gdy przebywał w szpitalu, złożony chorobą nowotworową. Jeden z nakazów zapłacenia takiego domiaru przekazałem, jako ówczesny wikariusz parafii na Baranówku, ks. proboszczowi Nawrotowi, gdy ten parę dni przed operacją przebywał na plebanii. Ksiądz Nawrot wyszukał w swoich zbiorach zdjęcie przedstawiające go, gdy udziela Komunii św. jednemu z czołowych funkcjonariuszy PZPR w Kielcach, gdy tamten był dzieckiem. Pokazał je autorowi artykułu, mówiąc: "Ja mu udzielałem Komunii św. Idę do niego". Schorowany, poszedł z tym zdjęciem do prywatnego domu dygnitarza partyjnego. Domiar został anulowany, ale ks. Nawrot wrócił z tej wizyty już bez zdjęcia.

W latach 1965-1968 dzięki samozaparciu proboszcza ks. Władysława Nawrota, ofiarności parafian, ich wielkiego zaangażowania w prace prowadzone w tzw. czynie społecznym powstał kościół Chrystusa Króla w Kielcach na Baranówku. Artysta wykonujący z wypalonej glinki ceramicznej ścienny obraz Chrystusa Króla do prezbiterium kościoła u dołu postaci Pana Jezusa umieścił mały wizerunek proboszcza - budowniczego świątyni. Chciał w ten sposób upamiętnić kapłana, który swoim poświęceniem, ofiarnością przyczynił się do powstania kościoła. Należy podkreślić, że ks. Nawrot, nie mając własnego samochodu, jeździł do miasta tylko miejskim autobusem, bo to było tańsze niż taksówka. Ze swoich oszczędności sfinansował koszt części oszklenia okien kościoła.

Ksiądz Władysław Nawrot zmarł 6 czerwca 1972 r. na skutek nieuleczalnej choroby nowotworowej. Pochowany został na cmentarzu w Kielcach.

ks. Daniel Wojciechowski