Modlitwa

jesus 753063 640

 

Panie Jezu Chryste, wyznajemy Ciebie Królem Wszechświata. Cokolwiek stworzone zostało dla Ciebie istnieje. Wypełniaj przez nas wszystkie Twoje prawa. Odnawiamy nasze przyrzeczenia chrztu świętego. Wyrzekamy sie grzechu i szatana i wszytkiego co do zała prowadzi. Obiecujemy życ w wolności dzieci Bożych, a przede wszystko czynić wszystko, oby zwyciężyły prawa Twego Królestwa Prawdy, Sprawiedliwości, Miłości i Pokoju. Amen.

Skrzynka intencji

497px Pióro i kałamarz.svg

Odwiedziny

Liturgia dnia

Chrzest

Sakrament Chrztu Świętego

Kościół chrzci dzieci, jeżeli rodzice zobowiązują się wychowywać je w wierze katolickiej /jeżeli będzie to niemożliwe ten obowiązek spada na rodziców chrzestnych/. Zwyczajnym szafarzem chrztu jest kapłan lub diakon, nadzwyczajnym szafarzem chrztu może być każdy człowiek. Materią tego sakramentu jest woda /czysta bez żadnych domieszek/, a formą słowa: N. ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Aby przygotować dziecko do sakramentu chrztu świętego, należy spełnić następujące warunki:

O chrzest dla dziecka proszą Kościół święty rodzice, którzy są głównymi osobami, odpowiedzialnymi za jego chrześcijańskie wychowanie.

Dziecko do chrztu należy zgłosić w odpowiednim czasie /przynajmniej miesiąc wcześniej/ przed planowaną datą chrztu.

Należy przedstawić akt urodzenia dziecka z USC, a także podać dokładne dane rodziców chrzestnych /imię, nazwisko, wiek i adres zamieszkania/.

W wypadku, gdy rodzice nie mają sakramentalnego związku małżeńskiego, mogą prosić o chrzest dziecka, ale muszą zadeklarować i podpisać oświadczenie o tym, że postarają się wychować je w wierze katolickiej.

Chrzestnym może być osoba, która ukończyła 16 lat, przyjęła sakrament bierzmowania, jest wierzącym i praktykującym katolikiem.

Osoby spoza naszej parafii potrzebują zaświadczenie ks. proboszcza danego miejsca, o tym, że są wierzącymi i praktykującymi katolikami i że mogą dostąpić godności matki chrzestnej/ojca chrzestnego.

Zaświadczenie może wystawić proboszcz parafii, na terenie której dana osoba mieszka od 3 miesięcy. W wypadku studentów czynią to duszpasterze akademiccy, w wypadku żołnierzy – kapelani wojskowi.

Nie mogą tej funkcji pełnić osoby będące z inną osobą w związku cywilnym /bez ślubu kościelnego/ lub żyjące w konkubinacie /bez żadnego związku/.

Jeżeli chcemy, aby sakrament chrztu świętego został udzielony poza parafią naszego zamieszkania /np. w miejscu rodzinnym lub w innym kościele/, potrzebna jest pisemna zgoda proboszcza naszego aktualnego miejsca zamieszkania, przynależności do parafii.

Rodzice i rodzice chrzestni są zobowiązani do katechezy chrzcielnej, której zakres ustala duszpasterz.

Rodzice i rodzice chrzestni są zobowiązani przystąpić do sakramentu pokuty, aby w dniu uroczystości chrzcielnej przyjąć Komunię Św. w intencji dziecka.

Jeżeli rodzice nie mogą przystąpić do sakramentów świętych /związek cywilny, konkubinat/ ten przywilej i obowiązek spełniają rodzice chrzestni.

Sakramentu Chrztu Świętego w naszej parafii udzielamy w pierwszą i czwartą niedzielę miesiąca na Mszy Św. o godz. 11.30.

W wyjątkowych sytuacjach można udzielić chrztu w innych terminach, po podaniu uzasadnionych racji i ustaleniach z miejscowym księdzem proboszczem.

 

 

Chrzestni: trudny wybór, trudne pytania


Mamy problem z chrzestnymi. Przy każdym kolejnym dziecku zauważamy, jak kurczy nam się wybór. Ludzie, którzy spełniają wszystkie warunki określone przez Kościół, powoli stają się mniejszością. Coraz częściej stawiamy sobie trudne pytania.

Czy określenie „rodzice chrzestni” jest prawidłowe?
NIE, ale...
To może być zaskakujące, ale ani prawo kanoniczne, ani obrzędy chrztu wcale nie mówią o „rodzicach chrzestnych”. Mowa jest jedynie o „chrzestnych”. Określenie „matka chrzestna”, „ojciec chrzestny” jest tylko zwyczajowe, ale i piękne, bo podkreśla znaczenie i silny duchowy związek chrzestnych z ochrzczonym. Dlatego choć nie jest określeniem prawnym, nie ma powodu, by z niego rezygnować.

Czy ksiądz może ingerować w nasz wybór chrzestnych?
TAK
Daje mu do tego prawo Instrukcja duszpasterska Episkopatu o udzielaniu sakramentu chrztu św. dzieciom z 1975 r. Nakazuje ona księżom, by:
– doradzali rodzicom w poszukiwaniu chrzestnych
– sprzeciwiali się, jeśli rodzice wybierają chrzestnych, kierując się ich zamożnością, a nie troską o religijne wychowanie dziecka
– żądali od chrzestnych potwierdzenia ze strony ich proboszcza, że rzeczywiście prowadzą życie religijne i spełniają kryteria wymagane przez Kościół
To oznacza, że ksiądz nie może jedynie wpisać do ksiąg metrykalnych nazwisk chrzestnych, podanych przez rodziców. Jego obowiązkiem jest zainteresować się, czy wybór rodziców podjęty został prawidłowo. Choć na pierwszy rzut oka wygląda na ograniczenie („ksiądz się wtrąca”), to w rzeczywistości jest dla rodziców dziecka szansą: jeśli sami mają problem ze znalezieniem chrzestnych, ksiądz ma obowiązek im w tym pomóc.

Czy rozwodnik może być chrzestnym?
TO ZALEŻY
Jeśli osoba rozwiedziona po ślubie kościelnym nie żyje w nowym związku, może wówczas przystępować do spowiedzi, otrzymać rozgrzeszenie i przyjmować Komunię św. W tej sytuacji bycie osobą rozwiedzioną nie jest przeszkodą, by zostać chrzestnym.
Zupełnie inna jest sytuacja, gdy ktoś po ślubie kościelnym i rozwodzie wchodzi w kolejny związek. Jeśli nie decyduje się „białe małżeństwo”, nie może otrzymać rozgrzeszenia sakramentalnego. Tymczasem prawo kanoniczne wymaga od chrzestnych, żeby pomagali dziecku w prowadzeniu chrześcijańskiego życia i byli jego przykładem. Dlatego nie pozwala, by ludzie, którzy nie żyją pełnią wiary i życia sakramentalnego, zostawali chrzestnymi. Dotyczy to nie tylko rozwodników w powtórnych związkach, ale tych wszystkich, którzy z różnych powodów żyją w związkach niesakramentalnych.

Kan. 874 – § 1.3. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić.

Czy niekatolik może być chrzestnym
NIE. Ale...
Chrzestnym może być tylko katolik. Deklaruje on przy chrzcie, że pomagać będzie rodzicom w katolickim wychowaniu dziecka, a niemoralne byłoby wymaganie takiej deklaracji od osoby, która katolikiem nie jest.
Żyjemy jednak w duchu ekumenizmu, chrzest jest sakramentem wzajemnie uznawanym przez różne denominacje chrześcijańskie, a małżeństwa mieszane przestały należeć do rzadkości. Zdarza się, że wujek katolickiego dziecka jest protestantem lub prawosławnym. Choć nie może on zostać chrzestnym, może zostać tak zwanym „świadkiem chrztu”, bez praw i obowiązków, nakładanych przez Kościół katolicki. Jeśli decydujemy się na takiego świadka chrztu, wówczas chrzestny jest już tylko jeden.
Co ważne: świadkiem może być wyłącznie osoba, która nie jest katolikiem. Nie może nim być katolik, który z powodów moralnych (na przykład życie w związku niesakramentalnym) nie może zostać chrzestnym.

KPK 874 – § 2
Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu.

Czy chrzestnych musi być dwóch?
NIE
Wspomnieliśmy wcześniej, że przy chrzcie może być obecny jeden chrzestny i jeden świadek. Dotyczy to tych, którzy w swoim otoczeniu mają niekatolików, którzy mogą być świadkami.
Okazuje się jednak, że zwyczajowe wybieranie dwóch chrzestnych dla dziecka nie jest niezbędne dla ważności sakramentu chrztu. Prawo kanoniczne stwierdza, że przyjmujący chrzest powinien, jeśli to możliwe, mieć chrzestnego: nie pojawia się tu określenie „musi”. Chrzestny może być więc tylko jeden, a jeśli nie ma go w ogóle, również nie jest to przeszkodą w udzieleniu sakramentu.
Trudno jednak stosować to prawo w sytuacji, gdy tyle osób wokół nas mogłoby być świadkami wiary dla naszych dzieci.

KPK 872
Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego.

Czy chrzestnymi może być dwóch mężczyzn albo dwie kobiety?
NIE
W odróżnieniu od sakramentu małżeństwa, w którym płeć świadków nie ma znaczenia, chrzestnymi nie mogą być osoby tej samej płci. Kodeks prawa kanonicznego stwierdza, że należy wybrać tylko jednego chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych. Wprawdzie niektórzy w Polsce próbują interpretować „dwoje” jako „dwie osoby”, ale łaciński tekst Kodeksu prawa kanonicznego rozwiewa wątpliwości. Czytamy w nim bowiem o „jednym chrzestnym i jednej chrzestnej” (Patrinus unus tantum vel matrina una vel etiam unus et una assumantur).

KPK 873
Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych.

Czy można być chrzestnym „na odległość”?
NIE
Prawo kanoniczne nie przewiduje, by pełnomocnik zastępował chrzestnego – choć również wprost tego nie zakazuje. Niektórzy powołując się ów brak zakazu, przekonują, że jeśli chrzestny nie dotarł na uroczystość z przyczyn losowych albo mieszka na drugim końcu świata, może w jego miejscu stanąć „chrzestny zastępczy”. Ów „chrzestny zastępczy” miałby spełniać funkcje podczas liturgii, ale nie staje się chrzestnym z pełnią obowiązków.
Taka interpretacja nie ma uzasadnienia nie tylko w Kodeksie prawa kanonicznego, ale również w obrzędzie udzielenia sakramentu chrztu, który wyraźnie zakłada fizyczną obecność chrzestnych i nie wspomina o nikim, kto by ich zastępował. Zresztą szukanie „chrzestnego zastępczego”, nawet w takich wypadkach losowych, mija się z celem. Skoro dziecko może być ochrzczone tylko w obecności jednego chrzestnego lub świadka, to po co?

Czy chrzest bez chrzestnych jest ważny?
TAK
Chrzestni są pomocą dla rodziców w wychowaniu dziecka w wierze, ale nie są warunkiem ważności udzielonego sakramentu. Najlepszym przykładem chrztu bez chrzestnych jest „chrzest z wody”, udzielany w niebezpieczeństwie śmierci nawet bez obecności księdza.
W przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia dziecka czy bezpośredniego zagrożenia życia dziecko ochrzcić może każdy (nawet niewierzący!), jeśli ma intencję uczynienia tego, co w tym akcie czyni Kościół. Niezbędne jest tylko polanie głowy dziecka czystą wodą i wypowiedzenie słów: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. O takim chrzcie trzeba poinformować proboszcza miejscowej parafii, żeby wpisał fakt udzielenia sakramentu do ksiąg metrykalnych oraz dopełnił pozostałych obrzędów (np. namaszczenie olejem świętym).
Chrzest z wody jest ważny, dlatego – jeśli zagrożenie życia minie – nie wolno go powtarzać. Dziecko przynosi się do kościoła na obrzęd włączenia go do wspólnoty. Namaszcza się je krzyżmem, nakłada białą szatę, zapala świecę: podczas tej uroczystości chrzestni już mogą pełnić swoją rolę, z zachowaniem wszelkich warunków.

Czy dziecku adoptowanemu mogę wybrać nowych chrzestnych, czy musi mieć tych, których nie znamy?
NIE, ale...
Chrzest udzielany jest tylko raz i nie można go powtarzać. Dlatego w przypadku adopcji należy dołożyć wszelkich starań, żeby sprawdzić, czy taki sakrament miał miejsce. Jeśli dziecko zostało ochrzczone przed adopcją, nie można ochrzcić go ponownie ani wybrać innych chrzestnych. Ewentualne powtórzenie obrzędów nie ma żadnych skutków, bo dziecko już było uwolnione od grzechu pierworodnego.
W przypadku adopcji często zdarza się, że rodzice adopcyjni nie wiedzą, czy dziecko zostało ochrzczone i nie są w stanie tego sprawdzić. Wówczas udziela się tak zwanego chrztu warunkowego. Ksiądz wypowiada wtedy formułę: „Jeśli nie jesteś ochrzczony, ja ciebie chrzczę”. Przy ceremonii są obecni wybrani przez rodziców chrzestni na zwykłych warunkach.
Bywa jednak, że rodzice wiedzą, że ich dziecko adoptowane chrzest przyjęło. Nie znają jednak jego chrzestnych lub nie chcą, by dziecko miało kontakt z rodziną biologiczną. Zależy im jednocześnie na tym, by uczestniczyć w obrzędzie inicjacji chrześcijańskiej dziecka. Księża mogą zaproponować wtedy uroczystość przyjęcia ochrzczonego już dziecka do wspólnoty. Mogą być na niej obecni świadkowie (tu w znaczeniu potocznym, nie jak wcześniej innego wyznania), którzy wprawdzie według prawa kościelnego nie będą chrzestnymi, ale w życiu dziecka pełnić będą taką rolę.

Wybrani przez nas chrzestni się nie sprawdzają. Czy możemy ich zmienić?
NIE
Prawo kanoniczne nie przewiduje możliwości zmiany chrzestnych. Może sytuacja, kiedy się „nie sprawdzają”, jest okazją do wspólnego rachunku sumienia, do szczerej rozmowy, do wyjaśnienia sobie naszych oczekiwań – dla dobra dziecka?

A jeśli nie mogę znaleźć żadnego kandydata na chrzestnego?
Takie sytuacje zdarzają się niestety coraz częściej. Przede wszystkim: nie rezygnuj z chrztu dziecka. Warto iść do księdza i szczerze o tym porozmawiać: brak odpowiednich kandydatów na chrzestnego nie jest przecież winą ani dziecka, ani jego rodziców. Pamiętaj, że brak chrzestnych nie jest przeszkodą dla udzielenia sakramentu chrztu. A może podczas rozmowy z księdzem okaże się, że nie zauważamy jakichś możliwości. Dziś rzadko pamięta się na przykład o tym, że chrzestnymi dla dziecka mogą być choćby jego dziadkowie czy nasi przyjaciele. Mało kto wie również, że w prawie kanonicznym nie ma przeszkód, by chrzestnym został ksiądz lub siostra zakonna – choć niektóre zgromadzenia lub przełożeni mogą nie wyrażać na to zgody ze względu na obowiązki wiążące się z funkcją chrzestnego.
Warto również zachować rozwagę i nie przypisywać chrzestnym zbyt dużej roli w życiu dziecka. Chrzestni mają pomagać w wychowaniu religijnym dziecka, ale nie są tymi – choć takie myślenie wciąż pokutuje! – którzy w razie śmierci rodziców zaopiekują się dzieckiem. Funkcja chrzestnych nie ma żadnych konsekwencji w prawie rodzinnym i nie ma znaczenia w postępowaniach w sprawie ustanowienia rodziny zastępczej czy w adopcji.

 

XXX

Według danych GUS z Małego Rocznika Statystycznego Polski 2018 do Kościoła rzymskokatolickiego należy w naszym kraju prawie 32 mln 911 tys. wiernych. Oznacza to, że zdecydowana większość Polaków jest ochrzczona. Co zatem Kościół mówi na temat wyboru imienia do chrztu dla dziecka?

Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje, że imię nadane podczas chrztu uświęca człowieka. „Może to być imię świętego, to znaczy ucznia Chrystusa, którego życie było przykładną wiernością swemu Panu” – czytamy w KKK.

Katechizm podaje, że imię dla dziecka może wyrażać również tajemnicę, bądź cnotę chrześcijańską. "Rodzice, chrzestni i proboszcz powinni troszczyć się, by nie nadawać imienia obcego duchowi chrześcijańskiemu" – dodaje KKK.

„Jesteśmy zobligowani do przyjmowania tych imion, które zostały już zgłoszone do Urzędu Stanu Cywilnego. Jeżeli ktoś przychodzi i przestawia akt urodzenia dziecka, to imię z aktu urodzenia będzie również wpisane do aktu chrztu” – wyjaśnia ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz parafii katedralnej p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

Ks. prał. Bartołd mówi, że czasami rodzice przychodzą wcześniej z propozycjami imion i pytają o zdanie duchownego. „Wtedy możemy podjąć pewne negocjacje. Jeśli to imię wyjątkowo oryginalne proponuję, żeby dodali do niego drugie imię - patrona dla dziecka – jakiegoś świętego lub błogosławionego”. Jeżeli rodzice zdecydują się na takie rozwiązanie, drugie imię powinno być również dodane w USC.

„Może być też tak, że imię będzie wyjątkowo „wymyślne”, wtedy zaproponowałbym rodzicom, żeby pomyśleli nad zmianą tego imienia, również w Urzędzie Stanu Cywilnego” – mówi. Jak dodaje, dokumenty cywilne powinny być tożsame z dokumentami kościelnymi.

Imię wiąże się z oczekiwaniami rodziców ...

Wybór imienia dla dziecka wydaje się mieć dla rodziców duże znaczenie i oni też zwracają się ze swoimi wątpliwościami do RJP. Dr hab. Kłosińska tłumaczy, że Rada nie ma jednak obowiązku odpowiadać osobom prywatnym. A zdarzają się takie, które zwracają się do niej po kilka razy, gdy wymyślają coraz to nowsze imiona dla dziecka, które ma się urodzić.

Rada odpowiedziała jednak na pytanie rodziców, którzy chcieli nazwać swoją córkę Lalka. RJP wskazała, że dziewczynka o imieniu Lalka byłaby narażona na nieprzyjemności ze strony rówieśników, którzy mogliby przywiązywać nadmierną uwagę do fizycznych aspektów jej życia. Wyjaśniono, że zapewne w przypadku oficjalnego zapytania USC opinia byłaby negatywna.

Dr n.med. Katarzyna Niewińska z kliniki psychologiczno-psychiatrycznej PsychoMedic podkreśla, że imię, które wybieramy dla swojego dziecka, wpływa później na rozwój jego osobowości. Rodzice często nadają imię dziecku w związku ze swoimi oczekiwaniami. „Może być to imię np. Henryk, po dziadku. Jeśli ten dziadek lubił polowania i jazdę konną to bardzo prawdopodobnie, że będziemy dziecko stymulować w tym kierunku. Będziemy mu opowiadać historie o tym dziadku i pewnie wyślemy je na lekcje jazdy konnej. Będziemy je po prostu wspierać w takich cechach, jakie miał dziadek, po którym otrzymał imię – tłumaczy.

Podobnie jest z imieniem Baron. „Jeżeli rodzice wybiorą takie imię, to chcą swojemu dziecku nadać znaczenie. Już poprzez samo wypowiadanie tego imienia, w pewien sposób traktują swoje dziecko. Oczekują też, że np. będzie bardzo zamożne i będzie się spotykało z szacunkiem otoczenia – dodaje psycholog z kliniki PsychoMedic.

.... i wpływa na rozwój dziecka

Imię dziecka wpływa również na jego rozwój, szczególnie jeżeli należy do zdecydowanej mniejszości. „Są imiona, które w naszym społeczeństwie są obiektem żartów np. Dżesika. Trzeba więc poważnie zastanowić się nad tym, czy wyróżnienie dziecka w ten sposób ułatwi mu start w szkole” – mówi dr n.med. Niewińska. „Pracowałam z dziewczynką właśnie o imieniu Dżesika i dzieci naśmiewały się z niej z powodu tego imienia” – tłumaczy. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji w Polsce imiona Dżesika, Jessica, Jesika, Jessika i Jesica nosi prawie 10 tys. osób.

Jak dodaje dr n.med. Niewińska, takie sytuacje można z dzieckiem przepracować, ale zdarza się też tak, że już w dorosłym życiu osoby zmieniają oficjalnie w urzędzie swoje imię, bo się z nim nie utożsamiają.

Tu z kolei są też przypadki zmiany powszechnie nadawanych w Polsce imion, na te obcobrzmiące. Tak było z mężczyzną, który postanowił zmienić imię Kamil na imię Bas. RJP wydała wtedy pozytywną opinię. Dodano jednak, że opinia nie byłaby taka jednoznaczna w przypadku nowonarodzonego dziecka z powodu negatywnych konsekwencji, z którymi mogłoby się spotkać w przyszłości. Wspomniany mężczyzna był jednak osobą dorosłą i świadomą swojego wyboru.

„Jeśli osoba chce zmienić imię na takie, które nie wygląda na imię polskie, ale spełnia wymogi - wskazuje na płeć, jest zapisywane po polsku i wymawiane po polsku, to na ogół dajemy opinię pozytywną, bo nie jest to naszą sprawą ocenianie „dziwności” imienia – tłumaczy dr hab. Kłosińska z RJP.

Trendy wśród imion

Nie tylko obcobrzmiące imiona są obiektem żartów. A co z królującymi ostatnio w internecie prześmiewczymi obrazkami na temat Januszów, Grażyn, czy Halynek (w Polsce imię Halyna nosi 2,5 tys. kobiet)? „Żart o Jasiu jest znany już od dawien dawna i czy teraz powinniśmy unikać tego imienia? – pyta psycholog z kliniki PsychoMedic.

Jak dodaje, na imiona panują pewne trendy „W latach 90-tych, kiedy modny był serial „Niewolnica Izaura”, dużo kobiet identyfikujących się z bohaterką nazywało tak swoje córki. Teraz wraca moda na imiona starsze: Zofia, Antonina, Stefan. Wiele osób przy wyborze imienia, kieruje się właśnie obecnie panującą modą” – mówi.

A do łask wracają imiona jeszcze starsze: Dobromir, Jagna, Ziemowit, czy Mieszko. - Wyboru imienia dla naszego syna dokonał jego tata - z zamiłowania historyk, pasjonujący się szczególnie historią Polski. Ja do tego imienia musiałam się długo przyzwyczajać, ale teraz nie wyobrażam sobie innego! – mówi Paulina Snopek-Bratek, mama Mieszka. To imię w Polsce nosi obecnie ponad 4,2 tys. osób (201 nadano w tym roku).

- Wśród obecnie tak wielu imion zagranicznych staropolskie imię Dobromir jest rzadkością. Razem z mężem czujemy się Polakami i w ten sposób chcieliśmy też podkreślić przynależność do naszego kraju – mówi z kolei Kalina Piotrowska, mama Dobromira. Jak dodaje, zależało jej na tym, aby jej syn nosił wyjątkowe imię. Nie chciała też, żeby w przyszłości np. w jego w klasie było kilku chłopców o takim samym imieniu. Na to się raczej nie zanosi, bo w 2017 roku imię Dobromir otrzymało tylko 11 chłopców w całej Polsce.

W pierwszym półroczu 2018 roku pojawiły się też imiona inspirowane postaciami biblijnymi. Imię Adam otrzymało 2422 chłopców, Dawid- 1052, Samuel – 82, Emmanuel - 2, Ewa – 338 dziewczynek, a Estera – 49.

Ministerstwo Cyfryzacji podaje, że mimo zmieniających się trendów, najwięcej kobiet w Polsce nosi imię Anna ( ponad 1 mln) i Maria (ok. 630 tys.). Warto dodać, że 129 kobiet ma na imię Annamaria, a 162 Anna-Maria. Z kolei najpopularniejszym imionami męskimi są Piotr (700 tys.) oraz Krzysztof (660 tys.). Od kilku lat Polacy najchętniej nazywają córki: Julia, Zuzanna, Zofia i Lena, a synów Antoni, Jakub, Jan i Szymon.